Pokemon Crystal
PBF Pokemon. Liczy się zabawa, a nie wygrana :3

Karty Postaci Pokemonów - Karta Postaci Sennego Koszmaru - Diego

Kuroiyuuki - 2015-07-13, 20:05
Temat postu: Karta Postaci Sennego Koszmaru - Diego


"O wiele za późno zrozumiałem, że zakochałem się w człowieku. O wiele za późno postanowiłem się zmienić. Nienawidzę ludzi. Ale ona, była moją boginią. Alice. Nie wiem jak. Lecz wróć do życia. Zrobię dla ciebie wszystko."

Charakter Song no.1
Charakter Song no.2

"Straciłem to wszystko, teraz jestem tylko cieniem,
Twarzą bez życia, o której wkrótce zapomnisz.
Moje oczy są wilgotne od słów, które pozostawiłaś.."


~ PODSTAWOWE INFORMACJE ~

Imię:
Diego

Płeć:
Uznaje siebie za Samca

Gatunek:
Darkrai

Data urodzenia:
Urodzony koło roku 300 przed naszą erą.
W rzeczywistości - 1715 lat
Wciąż czuje się jednak na 19.

Towarzysz/towarzyszka:
Brak


~ SKAN ~


Poziom:
100

Typ:


Ewolucja:
Darkrai

Ataki:
Naturalne
- Ominous Wind
- Disable
- Quick Attack
- Hypnosis
- Feint Attack
- Nightmare
- Double Team
- Haze
- Dark Void
- Nasty Plot
- Dream Eater
- Dark Pulse
Nauczone
- Psychic [TM]
- Sludge Bomb [TM]
- Dark Pulse [TM]
- Phantom Force [Special]
- Ice Beam [TM]
- Calm Mind [TM]
- Icy Wind [MT]
- Focus Blast [TM]
- Will-o-Wisp [TM]
- Protect [TM]
- Toxic [TM]
- Thunderbolt [TM]
- Strength [HM]
Umiejętność:
Złe Sny [Bad Dreams] - co turę zabiera 1/8HP śpiącemu przeciwnikowi, z powodu wywołanych koszmarów.

Trzyma:
-


~ OPIS FABULARNY ~

Opis wyglądu:
Na pierwszy rzut oka.. Nie różni się niczym od innych Darkraii. W sumie to jest jedynym przedstawicielem swojego gatunku. Ciało stworzone w barwach głębokiej czerni ma należyty kształt, masywny tułów od którego odchodzi imitujący zniszczony materiał kawałek ciała, nawet powiewający mimo braku wiatru. Oczywiście, posiada on parę rąk. Z ramion wydobywają się puszczone luzem kłęby mroku, ciągle się poruszające. Przypominają niejako dym. Głowa jest mała, otoczona czerwonym, kolczastym kołnierzem. Biała czupryna przysłania jedno z błękitnych oczu. Podobnie jak kłębiący się na ramionach dym, ona także unosi się i faluje w powietrzu.
Jedną charakterystyczną częścią jego, jakby nie patrzeć ubioru, którego nie posiada, jest naszyjnik z kawałkiem Kamienia Księżycowego. Połyskuje i wygląda doskonale, jednak z powodu licznych zanieczyszczeń znajdujących się w środku kamienia, nie nadaje się on do ewolucji innych pokemonów.
Choć, blizny zagoiły się już bardzo, bardzo dawno i są całkowicie niewidoczne, był nieźle poparzony na całym swoim ciele. Czasami, gdy wraca do postaci, w której ma ciało można przez chwilę dostrzec ślady poparzeń.

Opis charakteru:
Bez wątpienia, nie lubi on jakichkolwiek kontaktów z ludźmi. W ich oczach zawsze jest pokemonem wywołującym koszmary, a sama jego obecność może zwiastować niespokojną noc. Nie da się ukryć, że bardzo lubi bawić się w snach innych, ale rzadko kiedy wywołuje koszmary tak straszne, że inni boją się zasnąć. Wszystko zawsze zależy od jego nastroju. Gdy jest zadowolony, praktycznie nie wywołuje mar sennych, ale gdy się go rozzłości potrafi zgotować piekło.
Pozostawiając jednak temat snów, trzeba przyznać, że jest typowym samotnikiem. Obecność innych nie jest przez niego zjawiskiem wymaganym, ale kiedy już będzie musiał przebywać w czyjejś obecności, woli się nie odzywać. Kiedyś był może i postacią niezwykle rozmowną, teraz z powodu wydarzeń w jego przeszłości nie ma ochoty praktycznie na nic..
Zazwyczaj zachowuje się spokojnie, nigdy nie wplątuje się w jakiekolwiek bójki czy niepotrzebne awantury, no i oczywiście trzyma się z dala od ludzi. Bez wątpienia ten, któremu uda się przekonać do siebie Diego, zyska najlepszego sprzymierzeńca. Bowiem, mimo iż odludek, za tych, których lubi potrafi walczyć. Jak i tym, których nienawidzi potrafi dopiec i uprzykrzyć życie.
Trzeba również powiedzieć, że często zachowuje się całkowicie inaczej niż przewiduje to jego charakter na co dzień..

Historia:
Przez wieki żył jak zwykły przedstawiciel jego gatunku. Unikał bliskich kontaktów z ludźmi, czasami zbliżał się do mniejszych wsi, czy też, by bardziej się zabawić, do miast i wywoływał koszmary. To było jego ulubione zajęcie. Zazwyczaj przejrzał każdego, i wykorzystywał słabości swych "ofiar" by móc czerpać nieograniczoną radość z cierpień jakie doznawali podczas snu. Dla niego była to najlepsza zabawa. Nie miał imienia, był znany jako Nocny Koszmar. Ludzie, nie wiedzieli kim jest. W końcu, było to ledwo średniowiecze, czasy, kiedy wiele gatunków stworzeń zamieszkujących ziemię nie było znanych. Tym bardziej tacy jak on.
Jednak.. W końcu został nakryty. I to właśnie wtedy, gdy za cel przyjemności obrał sobie dziecko. Małą niewinną dziewczynkę, o krótkich kasztanowych włosach i brązowych oczach. Była pospolita jak wszystkie wtedy dziewczyny, ale wyjątkowa. Odporna na koszmar, z jednego tylko powodu. Posiadała rzecz.. Rzecz, którą było pióro.. Miało magiczne właściwości, które miały odstraszać demony, a okazało się, że było niezwykłą bronią przeciw niemu.

***

To był środek nocy, gdy zakradał się do kolejnej chaty, chcąc zabawić się, tym razem kosztem małej dziewczynki. Bała się niemal wszystkiego, więc miał niezwykle wielkie pole do zabawy. Kiedy zakradł się przez otwarte okno, wpełzając do środka jako czarna smuga dymu.. Niczego się nie spodziewał, a wpadł jak śliwka w kompot. Gdy tylko już dorwał się do jej snu.. Nagle, poczuł jak jest z niego brutalnie wyrzucany. Odskoczył od niej jak poparzony, i gdy zorientował się co właśnie miało miejsce.. Wielkie, brązowe oczy wpatrywały się w niego.
- Kto ty? - spytała mała dziewczynka, mająca być jego ofiarą, a na szyi dyndało pióro od Cresseli.
Pokemon nie odezwał się, patrząc na nią z pode łba. W środku, gotował się od złości. Z chęcią by ją rozszarpał, ale poza koszmarem był bezsilny. Nie poświęcał najmniejszej chwili by trenować..
- Jesteś.. Eee.. Po.. Pomonem? - wypowiedziała nagle, nie wiedząc dokładnie jak powinno się wymawiać ogólną nazwę gatunkową wszystkich stworzeń na tym świecie. Ten natomiast, zaśmiał się cicho, nie zdając sobie sprawy, że dziewczyna stanie się jego najlepszą przyjaciółką w świecie ludzi.

***

To był jeden z tych najbardziej ponurych dni na świecie. Jesień. Lało jak z cebra, było zimno jak cholera i nie widać było poprawy. Diego, gdyż tak nazwała go jego niby właścicielka, siedział w koncie pokoju jedząc Colbur Berry. Ostatnio, trochę za bardzo dał się ponieść na ostatniej nocnej eskapadzie, i teraz.. No cóż.. Miał szlaban. Kobiety to istny wymysł szatana, nawet legendarne stworzenie doprowadzą do szału i uziemią w domu, a on.. Jakoś to znosił. W głębi duszy (o ile ją miał) cieszył się, że ma ludzką przyjaciółkę. Choć żadne z nich nie potrafiło mówić językiem drugiego, dogadywali się doskonale, co dziwiło. Przez wiele lat, nikt nie dowiedział się o tym iż posiadała ona Pokemona. Ona.. Dziewczynka, która w wieku 6 lat zniszczyła doskonałą przykrywkę Koszmaru. Brunetka, o imieniu Alice. Teraz miała 17 lat, i pracowała na targu. Pomagała przy straganie swojego wujka. Przynajmniej tyle mogła, bez jakiegokolwiek wykształcenia. W końcu kto w 421 roku przejmowałby się wykształceniem kobiety?
- Eeh.. Ale leje.. - skrzypnięcie drzwiami, i do środka weszła wysoka dziewczyna, trochę brudna od błota, w brudno-brązowej sukience i kiedyś białym fartuchu. Popatrzyła z uśmiechem na Darkraia siedzącego z obrażoną miną w rogu na prawdę małego pokoju..
- No i co się dąsasz? To przez ciebie w końcu, kilka osób zeszło z tego świata na zawał! Ile razy mam mówić, że starszych ludzi się nie dręczy? - oznajmiła zdejmując "płaszcz". Diego zrobił minę, jakby mówił "I co mnie to obchodzi?". Dla niego w końcu, ubytek ludzi to nic..

***

Głośne walenie do drzwi, obudziło zarówno Diego jak i Alice. Pokemon ukrył się w kącie pokoju przybierając postać, niewidocznego dla niewiedzących o jego pobycie tutaj, cienia. Dziewczyna otworzyła drzwi, a do środka weszło dwóch rycerzy, z czego trzecie, dowódca straży, oznajmił:
- Jesteś zatrzymana pod zarzutem bycia Wiedźmą. - słysząc te słowa, dziewczyna zarówno jak i koszmar, nie rozumieli co się dzieje. Zaczęła mówić jakieś zdania mające wnieść sprzeciw, oznajmić, że się mylą. Cokolwiek! Jednak nic z tego. Nie obchodziło ich to. Chcieli jedynie zobaczyć jak płonie na stosie. A wszystko dla uradowania ludu.. I z winy Darkraia. Wypowiedziane przez nich słowa gdy trzaskali drzwiami mówiły wszystko "Nie będziesz więcej dręczyć nas w nocy, przyzywając te swoje demony odpowiedzialne za koszmary". Pokemon mimo, że przez tak długi czas był wobec wszystkiego obojętny, teraz pierwszy raz w życiu czuł poczucie winy. Przez to, że jej nie słuchał, skończyła teraz, uważana za Wiedźmę. Nie mógł pozwolić na to by ją spalono. Wymknął się z pokoju, śledząc ludzi, którzy ją zabrali. Którzy zabrali jego Alice.

***
I kochana przez każdego zmiana osoby.

Krzyczałem ile mogłem, przyciskany do ziemi przez silniejszego ode mnie Machamp'a. Jego cztery umięśnione ręce nie dawały mi uciec. Kompletny brak ciemności, nie pozwalał zmienić mi się w cień i wymknąć z pod jego siły. Szamotałem się nie mogąc uciec. Byłem na siebie zły. Cholernie zły, za to, że nie poświęcałem nawet odrobiny czasu na trening. Nie mogłem poradzić sobie ze zwykłym mięśniakiem bez mózgu. Wszystko przez to, że wolałem się bawić. Że nie słuchałem Alice, gdy ta mówiła bym uważał, nie szalał. Teraz całe zło jakie wyrządziłem odbiło się w tej, a nie innej formie.. Mogłem jedynie patrzeć jak przywiązywali ją do wielkiego, drewnianego pala dokoła, którego było masę gałęzi, mających zaraz zapłonąć płomieniem.
- Puszczaj mnie, idiotyczna kupo mięśni!! ALICE! - krzyknąłem, choć wiedziałem, że ten nawet nie rozumiał co do niego mówiłem. Nigdy nie miał własnej woli, robił co mu kazali.. Ludzie byli obrzydliwi. Wykorzystują nas.. Ale nie ona. Nie Alice. Ona była inna. Ona.. Była wyjątkowa. Muszę ją uratować. Nie wiem jak.. Ale muszę.
- ALICE! - krzyknąłem po raz kolejny. Ludzie, którzy zebrali się by podziwiać, jak będize płonąć żywcem patrzyli na mnie i śmiali się. Nie wiedzieli czym jestem. Śmiali się. Niektórzy mówili, że jestem pomiotem szatana, który przyszedł uratować swoją panią.. Inni, mówili, że jestem jedynie jakimś wybrykiem natury, który myśli, że da radę jej pomóc.
Nagle zobaczyłem to. Zobaczyłem jak podpalili stos. Słyszałem jej krzyk. W pewnym momencie, wspomagany przez jakiś atak wydostałem się z pod walczącego stwora. Rzuciłem się w kierunku mojej jedynej przyjaciółki. Czułem jak parzyły mnie płomienie, jak ich gorące jęzory smagały moje ciało. Nie obchodziło mnie to. Chciałem jedynie uratować Alice. Zacząłem rwać, przypalane sznury. Było ich w cholerę za dużo! Nagle jednak, przestałą krzyczeć.. Popatrzyłem na nią. Miała spokojny wyraz twarzy, a usta, nie mogące wydusić z siebie ani słowa układały się w słowo "Uciekaj".

Rodzina:
Alice Craven - jest jedyną osobą na świecie, i zarazem człowiekiem, którą Diego mógłby uznać za członka swojej rodziny. Była to piękna dziewczyna, zmarła, lub raczej została spalona żywcem w wieku 20 lat. Miała długie, brązowe włosy i tego samego koloru oczy. Nie miała pojęcia o uczuciach Diego względem niej. Sama bardzo go lubiła.


~ CIEKAWOSTKI ~
L U B I
- Kocha smak snów. Najbardziej lubi te, w których ludzie starają się zmieniać swoje życie.
- Bardzo lubi Colbur Berry oraz Roseli Berry.
- Ma słabość do małych dzieci. Oczywiście, nie jest on żadnym pedofilem!
- Jego ulubioną porą dnia jest późna noc.
- Jego ulubioną porą roku jest zima.
- Jego ulubiony miesiąc do Październik.
- Zazwyczaj gdy podróżuje, nie chce rzucać się w oczy, dlatego podróżuje w postaci cienia. Nie da się ukryć, że ta forma podróżowania bardzo mu odpowiada.
- Pokochał rogaliki.


N I E L U B I
- Ludzi
- Pokekarma, to nie ma smaku
- Pokemonów Walczących i Robaków
- Podlizywaczy
- Osób przemądrzałych
- Cresseli


I N N E - C I E K A W O S T K I
- Nie można jednoznacznie stwierdzić, nie lubi, nienawidzi, boi się, płomieni. Wszystko po trochu. Zawsze wywołują w nim różne uczucia.
- Stara się ograniczać nękanie ludzi i pokemonów koszmarami. Czasami jednak jest to silniejsze od niego, a wtedy łatwo może popaść w swego rodzaju obłęd.
- Nie potrafi pogodzić się ze śmiercią Alice. Cały czas o niej myśli, nawet gdy śpi..
- W każdym koszmarze jaki tworzy, zawsze stoi obok niego zakapturzona postać. Trudno stwierdzić, czy jest ona kobietą czy mężczyzną. Z pod kaptura wystają jedynie zniszczone kosmyki włosów, których kolor trudno określić.
- Nigdy nie rozstaje się ze swoim naszyjnikiem. To ostatnia rzecz jaka pozostała mu po Alice.
- Kiedyś, gdy zgubił swój naszyjnik, popadł w chyba najcięższą możliwą depresję i histerie w jednym. Prawdopodobnie, gdyby ktoś mu go zabrał, zostałby zmieciony z powierzchni ziemi.
- Nie potrafi znieść jednej tylko odmiany bólu. Bólu cielesnego. Nawet gdy udaje, że nic mu nie jest, tak na prawdę niekiedy w duchu, czuje się jakby umierał. Wskoczenie w płomienie w celu ratowania Alice było dla niego istną katuszą, a mimo wszystko to zniósł.


U M I E J Ę T N O Ś C I
- Potrafi zmienić się w cień.
- Potrafi stworzyć swego rodzaju macki z cienia, które kontroluje i może np. złapać nimi człowieka.
- Wchodzenie do cudzych snów jest dla niego jak chleb powszedni.
- Wywoływanie koszmarów to w sumie umiejętność dla niego typowa, mogą być różnego rodzaju, wszystko zależy od tego czego najbardziej boi się osoba, która nawiedza.
- Może zjadać sny. I to dosłownie. Każdy z nich ma jakiś smak i co najlepsze, tylko on może poczuć ten smak! Po czymś takim osoba jaką nawiedził może cierpieć na bezsenność przez kilka ładnych dni.


~ EKWIPUNEK ~
- 2x Lum Berry
- x15 Tamato Berry
- x5 Roseli Berry
- x15 Sitrus Berry
- x5 Chople Berry
- 3l wody mineralnej
- x18 Rare Candy
- x2 Enigma Berry



R.I.P
Alice Craven
1348r. - 1368r.
Ur. 19.12


"Czasami uparta, nie do zniesienia, wręcz prosząca się o śmierć w śnie. Jednak nie śmiałbym tego zrobić. Mimo wszystko była doskonała. Jej śmiejące się brązowe oczy. Uśmiechające się, drobne usta. Włosy, jak zrobione z jedwabiu. Dłonie delikatne jak u porcelanowej lalki, ale zarazem niezwykle silne. Wszystko w niej było piękne. Doskonałe.
To moja Bogini."


----
Centrum LVL
+10RC - +10Lvl
+5RC - +5Lvl
+Walka z Ursaringiem - +2,5Lvl
+29 Enigm - +14,5Lvl
+3RC - +3Lvl
+4RC - +4Lvl
+2RC - +2Lvl

Yuki - 2015-07-13, 20:07

~~ Akcept Karty Postaci ~~


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group